kopaczoholik napisał(a):

Według mnie jest to zgubne myślenie.
Obecny skład na papierze wyglądał przyzwoicie i powinien był spokojnie utrzymać się w eklapie... Oczywiście spadliśmy m. in. z przyczyn które wymieniłeś wyżej... Dodatkowo uważam, że ci zawodnicy, z różnych względów nie stworzyli drużyny, nie było też większego zgrania... Tak naprawdę nikt w tej drużynie nie walczył jeden za drugiego... w efekcie spadliśmy z hukiem... Drużyna, która spadła, o ile została by odpowiednio wzmocniona mogłaby dopiero powalczyć o awans do eklapy....
Jakby jednak nie spojrzeć za chwilę przejdziemy kolejną rewolucję kadrową... odejdą zawodnicy z pierwszego składu... pozostaniemy z jeszcze gorszymi zawodnikami... spójrzmy na sprawę obiektywnie w tym sezonie z ławki nie miał kto wejść na mecz... bo zawodnicy na ławce byli wyraźnie za słabi... Wyobraźmy sobie teraz, że tymi własnie zawodnikami (z ławki z tego sezonu), lub zawodnikami tego pokroju mamy walczyć w I lidze? Jakim cudem ma to się udać?
W drużynie w takim o to składzie:
Biegański (Broda)
Gruszkowski, Colley, Szota (Hoyo), Ring
Kuveljic, Plewka, Duda
Cisse, Fernandez, Mlynski.
kto miałby być liderem poza Hiszpanem? Chyba nie Plewka... kto w tym składzie ma JAKIEKOLWIEK liczby ofensywne... jakiekolwiek! Kto ma asystować i strzelać bramki!!! Nagle Kuveljic, Plewka, Cisse, Młyński nauczą się strzelać bramki? Jeśli tak miałaby wyglądać nasza pierwsza 11 w I lidze to aż boje spytać się jakby miała wyglądać ławka rezerwowych... Kto miałby zostać liderem w tej drużynie... może Starzyński, który nawet w tej układance byłby na ławce?
Już w tym sezonie wierzyliśmy, że odpali Kliemnet... i chyba wiemy jak to się skończyło...
|
Dlatego potrzebujemy skrzydłowych, środkowego pomocnika i napastnika. Przy czym to mają być zawodnicy na pierwszą ligę, a to o wiele niższa poprzeczka. Taki Chuka właśnie awansował, a w Ekstraklasie był mało widoczny.
Tak więc nie ma sensu histeryzować, ani lekceważyć pierwszej ligi. Potrzebni nam piłkarze którzy coś umieją, ale poprzeczka jest jednak sporo niższa niż była w ekstraklasie. Dlatego zespoły które awansują często odbijają się jak od ściany.