Greg25 napisał(a):

|
Podpisuję się obiema rękami, wreszcie ktoś rozsądnie napisał o tym mitycznym zwalnianiu, graniu przeciwko trenerowi, każdy kto grał w jakąkolwiek grę zespołową, wie, że nikt już dzisiaj nie pozwoli sobie na granie na pół gwizdka. Co innego zwątpienie w sens prowadzonych treningów i taktyki obieranej przez nomen omen słabego trenera i taktyka, którego cała liga rozszyfrowała po dwóch rozegranych kolejkach. To jest dorabianie ideologii do czegoś o czym nawet nie warto gadać, a w ideologiach tak jest, że wie o co biega zaledwie garstka wtajemniczonych, a całą resztą robią pożyteczni idioci...
|
Nikt sobie nie pozwoli? Chyba że wynik ma w dupie, bo wystarczy się utrzymac. Zwątpienie w sens treningów i taktyki?

Cała liga rozszyfrowala? To jest właśnie dorabianie ideologii.
Gra za Hyballi i za Brzęczka to przepaść wyniki tak samo. Ciekawe kto znowu wraca do tematu Hyballi ...
Hybala był papierkiem lakmusowym gangreny mentalnej toczącej Wisłę pod rządami Błaszczykowskiego. Termometrem który trzeba było rozbić za wszelką cenę, bo pokazywał złą wartość. Gdyby wtedy przyszło otrzeźwienie, może teraz nie byłoby trupa...