azor napisał(a):

Kapitalne podsumowanie. Pokazuje to o czym wielokrotnie pisano na tym forum. Kuba ma ciężki charakter i nie nadaje się do zarządzania Klubem. Nie potrafi tworzyć relacji międzyludzkich, zamyka się we własnym gronie. Żyje z ciągłym poczuciem krzywdy i wydaje mu się, że wszyscy dookoła mu zagrażają. Do tego jest uparty i nie potrafi odpuścić. Ta cecha może i była przydatna na boisku, ale w jego obecnej roli staje się kulą u nogi. Wiem, że dużo przeszedł w dzieciństwie, ale to go nie usprawiedliwia. Gość całe życie męczy się sam ze sobą, a teraz do tego Wisła stała się zakładnikiem jego humorów. Budując oblężoną twierdzę będzie niszczył sam siebie i przy okazji Wisłę.
Przede wszystkim powinien oficjalnie zakończyć karierę. Ale duma i zawziętość mu nie pozwolą. Ma 37 lat, od roku nie gra i na co on jeszcze liczy? może marzy mu się powrót do reprezentacji? Poza pierwszą rundą po przyjściu nie stanowił realnego wzmocnienia na boisku. Zaliczył pierdyliard urazów, nie wiem kiedy ostatni raz zagrał 3-4 mecze z rzędu w podstawowym składzie. Jak Boniek mu zasugerował, że czas kończyć karierę to, a jakże, obraził się. Minęły 2 miesiące i złapał kontuzję na rok... Jego obecność w szatni jako właściciela może źle wpływać na innych zawodników. Nie mówiąc już o relacjach trenerami. Ze Skowronkiem konflikt, z Hyballą konflikt. Sportowo nic nie daje i nic już nigdy nie da drużynie, a wprowadza jedynie niezdrową atmosferę.