|
Po kilku kolejkach w 1 lidze okaże się czy plan się sprawdza. Generalnie trio stoi znowu w podobnym momencie jak wtedy gdy przejmowali klub. Przez spadek całe ich plany legły w gruzach i nastąpiła destablizacja co do finansów, kontraktów, celów i planów transferowych. Jesteśmy skazani praktycznie na kasę od kibiców i kreatywność zarządu (w kwestii transferów). Bo nikt normalny do 1 ligi przyjść nie będzie chciał.
Zadanie mają na prawdę trudne ale sami do tego doprowadzili. Pierwszy wybór już padł, zostawiamy Brzęczka. Drugi myślę, że też już zapadł - zostawiamy Dawida. Czyli w zarządzie nic się nie zmienia, tym bardziej w tej komórce cudów i kasy nie ma co oczekiwać na profesjonalistów, rozwijanie sieci skautów, chociaż ja bym się skupił na krajowym podwórku i szukaniu tutaj talentów. Bo jeśli np w 1 lidze utkniemy na dłużej to i tak jesteśmy skazani głównie na krajowych kopaczy.
Także teraz pozostało im stworzyć jak najlepszą kadrę i atmosferę do robienia wyników.
Szczerze? Wątpię aby to wypaliło. Jak ja sobie myślę: Dawid, Kuba, Brzęczek, piłkarz, właściciel, trener rozumiejący się bez słów z właścicielem piłkarzem, rodzinka, legendy, przyjaciele, Domagalik, hejterzy, wszyscy chcą dla nas źle, oblężona twierdza. No to nie, no nie może to ....a wypalić, mega zgniły układ.
Tak na prawdę budujemy Wisłę na charakterze Kuby Błaszczykowskiego. I o ile do walki, zapierdalania i pracy jak mrówka charakter Kuba ma idealny, o tyle do spraw zarządzania, porozumiewania się z ludźmi, tworzenia ma charakter chyba najgorszy. A tego wymaga właśnie bycie właścicielem, który powinien spajać i budować. Jak tylko w pobliżu Kuby pojawia się ktoś na jego lub wyższym poziomie to jest starcie, jest kłótnia i potwierdzają to sytuacje z Lewandowskim w kadrze, z Obidzińskim itd I do tego ta Domagalik, baba udająca, ze rozumie sport, wiecznie widząca hejterów w tej Polsce "nieszczęsnej", Brzęczek to samo, pokrzywdzony przez los i Kuba też już nie raz mówiący o czyhającym złu wszędzie, złych ludziach, hejterach. ....a, jak to ma się udać skoro tym ludziom po nocach się śni zło... Oni tylko sobie ufają, w sumie to dobrze, problem w tym, że jednak żeby taki klub tworzyć to trzeba moze nie tyle ufać bezgranicznie ale dać wiarę i możliwości do pracy, pole do popisu x osobom, szczególnie fachowcom, których wynajmujesz i nie wtrącasz się bo to oni mają pojęcie o tej pracy, a nie Ty.
Tego w Wiśle nie ma teraz i myślę, że długo nie będzie. A ten układ Dawid-Kuba-Jurek, prezes-właściciel-trener-piłkarz jest ....a tak toksyczny i dziwny, ze ja .......e.
Normalny człowiek przychodząc do pracy gdzie wszędzie rządzi rodzinka, i to rodzinka lubiąca kwasy i widząca wszędzie hejterów, tworząca oblężoną twierdzę to ....a spada o 100 poziomów w dół jeśli chodzi o wydajność w pracy, morale, wszelakie chęci do pracy i rozwoju.
Zobaczycie kiedyś, że to się wyjaśni, ze właśnie największym rakiem Wisły były takie ukłądy rodzinne i podejście tych ludzi do życia.
Jak to nawet wygląda tak z zewnątrz? Wyjebali Obiego, Hyballę, z Pasiecznego i Guli zrobili winnych, a Brzeczek i prezes cały czas cacy. I to ma być fair? To ma działać?
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|