|
Ja generalnie z usposobienia jestem pozytywną osobą, co pewnie przenika przez moje posty -ale to nie znaczy, że nie potrafię trzeźwo oceniać sytuacji.
Uważam, że trio już przy poprzednich okienkach i transferach potrafiło dochować tajemnicy do samego końca. 95% transferów nie miało żadnego przecieku, a te 5% które wyciekło przed czasem to raczej był wyjątek od reguły.
Rozmowy na pewno są prowadzone ze wszystkimi piłkarzami indywidualnie i wcale mnie to nie dziwi, że nie ma żadnych informacji póki nie jest wszystko doprowadzone do końca.
Uważam, że gdyby nam się udało zachować 90% kadry to bylibyśmy totalnym faworytem do awansu. Tej drużynie przede wszystkim brakło czasu i jaj pod presją spadku. Gdyby mieli czystą kartę bez presji spadku, słabszych przeciwników, więcej zgrania (czytaj 1 liga) to uważam za niezwykle prawdopodobny awans w cuglach.
Z tymże to jest po prostu Sci-Fi.
Patrząc realnie :
- obstawiam, że nie więcej niż 20% piłkarzy może przystać na renegocjacje kontaktu.
- obstawiam, że nie więcej niż następne 20% piłkarzy ma na tyle niskie apanaże, że mieści się w naszym przeciętnym wynagrodzeniu na 1 ligę (czyli zostawimy ich bez prób negocjacji).
- najlepsi piłkarze i Ci którzy najlepiej zarabiają po prostu odejdą
- nie liczyłbym na jakieś kasowe transfery z Wisły, chyba że za drobne. Nikt nie wydaje majątku na piłkarzy spadkowicza.
Chyba tylko jakiś filantropijny odpał Kuby (w końcu powiedział, że poniesie konsekwencje) byłby w stanie sprawić, że utrzymalibyśmy stan posiadania. Ale ja w takie cuda nie wierzę, gdzieś leży granica bezinteresowności.
Oznacza to kolejną rewolucję, nie ewolucję. A po rewolucjach - nawet zakladając wybór odpowiednich wykonawców - zanim drużynie zacznie żreć, z reguły zaczyna się runda wiosenna. Dlatego też nie jestem jakimś wielkim optymistą. Optymistycznie obstawiam awans w drugim sezonie po spadku. Zakładając, że nasi rządzący czegoś znowu nie s.......ą.
|