Matejas_ napisał(a):

|
Drogę ku spadkowi zaczęliśmy od historii kambodżańskiego milionera, tylko kilka lat pudrowała chujnie "grupa spadkowa", a w kolejnym roku spadek tylko jednej drużyny. Pierwsze pół roku po powrocie JB XVI coś tam grali, no i za oszołoma Hyballi jakoś to wyglądało... dlatego na wtopy z KSZO czy innymi Grudziądzami nawet sobie głowy nie zawracałem. Z perspektywy czasu okazuje się, że najbardziej charakternym zawodnikiem w szatni był wyszydzany RB9... teraz zostały same błazny i kilka dziewczyn z Erasmusa.
|
Jeżeli tak patrzymy, to polityka Cupiała z końca jego bytności w klubie, Meresiński, Sharksi... Równia pochyła.
Ostatnimi którzy walczyli o Wisłę na boisku (nie licząc Kuby) byli Burliga, Boguski i Sadlok. Co przeraża to że nie ściągneliśmy nikogo po jego odejściu o kim możnaby napisać że jest od starego Rafała faktycznie lepszy. Sorry, lepsze liczby od Klimenta to Boguski w jeden mecz zrobił za Hybali...
Daje do myślenia.