|
I liga to taka liga, gdzie połowa drużyn gra na pastwiskach, a ich stadiony wyglądają jak obory lub inne kurniki.
W teorii to liga, w której Wisła powinna zgromadzić maksymalną liczbę punktów lub coś blisko tego i strzelić w granicach +stu bramek.
W teorii to liga, w której Wisła powinna doszczętnie zaorać te kurniki.
A jak będzie?
Bracia Błaszczykowscy i ich wujek przy wsparciu wielu dokonali już niemożliwego.
Pokusiłbym się o stwierdzenie, że łatwiej byłoby z Wieczystą zostać Mistrzem Polski niż spaść z Wisłą z Ekstraklasy, ale ostatnie tygodnie pokazały, że w Ekstraklasie nawet rzeczy kompletnie nieprawdopodobne (takie jakie spadek Wisły) mogą się wydarzyć i to w zasadzie bez reakcji. Tak w zasadzie bez większych emocji - w stylu znanej przyśpiewki ,,nic się nie stało, Jakubie nic się nie stało".
Ja jestem dalej w szoku, że przez minimum rok nie będzie gier w lidze z Legią, nie będzie derbów i to nie z winy Cracovii, że występy Wisły nie będą omawiane w Canal+.
Ale najgorsze w tym wszystkim jest kompletny brak reakcji i brak decyzji po spadku i to po tylu dniach.
|