Drozd napisał(a):

wzajemnie.
Wracając jednak do istoty. Ktoś poruszył moim zdaniem kluczową sprawę czyli fantomowość treningu z jaką mamy do czynienia od dłuższego czasu. Nawet tak podstawowa sprawa jak stałe fragmenty, czyli coś co można "wykuć na blachę" u nas wygląda bez ładu i składu. Czy to w obronie czy w ataku. Co dopiero reszta.
|
W sumie za Brzęczka przez jakiś czas była poprawa kiedy SFG bili Poletanović i Fernandez. Potem przestało żreć, może właśnie przez brak Fernandeza i kontuzję Marko.
Za Guli była w tej kwestii nędza, więc może chodziło o brak kogoś kto potrafi dośrodkować. Jak tak patrzę na skład za Słowaka to nikt nie umiał tam dokręcić piłki.