wolfy napisał(a):

|
Szota na jesieni grał tragicznie, prokurował mnóstwo groźnych strat. Jest po prostu słabszy od Sadloka i Colleya, dlatego nie grał na wiosnę. W pierwszej lidze też był zresztą słaby.
|
Nie trzeba nawet być specjalnie wnikliwym by zauważyć że w rundzie wiosennej Brzęczek postawił na mityczne "doświadczenie".
Ja go oceniam mniej surowo za jesień. Sadlokowi zabrakłoby skali gdyby oceniać ten sezon. A grał więcej niż Szota. więcej zarabia i ma więcej doświadczenia.