Książę Palownik napisał(a):

To jest inny problem. Okazuje się, że ten i ów jak od nas odchodzi to nagle sobie przypomina co i jak (vide Jean Carlos, Janicki.)
Tak na marginesie: Halilovic jest od dłuższego czasu podstawowym zawodnikiem Heerenveen, gra na pozycjach 6/8. U nas niczym nie zachwycał - coś jak Savić: niby coś w nim jest ale nie jest w stanie zrobić liczb, wpłynąć na oblicze drużyny.
|
Problemem jest to, że my sprowadzamy ludzi, którzy mają umiejętności (nie wszyscy oczywiście), ale nie bardzo mają z kim pograć. Przecież taki Gio gdyby grać na dwóch konkretnych typów w napadzie, to miałby tutaj kilkanaście asyst. Savic na wiosnę ma bodajże 3 bramki i 3 asysty. Przy tym dziadostwie, które gramy z przodu to chyba nie najgorszy wynik.
Taki Hugi też robił liczby w Austrii, a tu wygląda jak niepełnosprawny.
Jak nawet ściągniesz kozaka i wrzucisz go między miernoty to po kilku tygodniach on nie pociągnie wszystkich do góry tylko raczej wyrówna w dół. I to się u nas dzieje od dawna. Nie dobieramy ludzi pod system (takowego brak) tylko bierzemy losowych ludzi z liczbami, nie patrzymy czy razem będą funkcjonować. Już nie mówiąc o mentalu, bo tu jest całkowita tragedia.
Dlaczego to tak wszystko (nie)funkcjonuje to już zupełnie inna kwestia.