wolfy napisał(a):

Jest trzecia droga, czyli wyrównany skład, ale ten nasz to miękkie faje bez umiejętności. Kumulacja.
Zobaczymy jak Gula poradzi sobie w Pradze, podejrzewam że lepiej niż u nas.
Dobrze że możemy pozbyć się większości z tych paralityków.
|
Jasne, ja celowo nieco to uprościłem zestawiając dwie skrajności dla wyraźniejszego obrazu. Rozumiem że pisząc "wyrównany skład" piszesz np. o Wiśle Płock za czasów Brzęczka i to źródło twojej wiary w to, że on to ogarnie. Tylko to wymagałoby jednak małej rewolucji kadrowej. A czy znajdą się na to pieniądze? Bo specjaliści od koszenia równo z trawą są chyba jednak tańsi od takich, co jeszcze dodatkowo coś tam potrafią grać w piłkę? Chociaż...pewnie te pieniądze prędzej dostanie Brzęczek niż ktoś inny o porównywalnej pozycji.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!