Gdyby był jakiś mniej lub bardziej poważny inwestor zewnętrzny, to po spadku doszłoby do wojny. Po prostu ci co teraz milczą zareagowaliby jak w momencie słynnego bojkotu.
A teraz?
Kolejny dzień cisza.
Spokój, jest fajnie, pewnie może być jakaś imprezka.
Może to właśnie te zobojętnienie spowodowało w głównej mierze spadek.
Sociosy mogli zareagować i mają do tego możliwości - nie zareagowali.
Sernik cały czas udawał, że nie wie o co mają pretensje do władz. Śmiał się z określenia ,,klakierzy". No tak, klakierzy przyczynili się do spadku.
Tych spodziewanych dymisji nie ma nawet teraz.
Skoro przy zatrudnieniu mema na trenera nie było bojkotu, to o czym mowa?
Tu należy zadać też pytanie. Po co jest Socios? SKWK przez lata zarzucano, że wolą prywatne korzyści niż rozwój Wisły.
Miało być lepiej, wiarygodniej i co? Wisła na ten spadek zasłużyła swoją postawą od jesieni 2019 r. i długiej serii bez wygranej.
Dzisiaj mamy maj 2022 r. Było mnóstwo czasu i nic. Cały czas propaganda sukcesu, poklepywanie się po plecach, samouwielbienie.
Wisła niczym Titanic. Na spadek zasłużyła od dawna, zmierzała ku temu burdelem transferowym, układem rodzinnym, itp., a teraz niektórzy przebudzili się lub udają, że się obudzili po 2,5 letnim śnie - jak ostatnio Witek:
https://www.google.com/amp/s/www.spo...zl-rocznie.amp
Na Titanicu też niektórzy do końca udawali, że wszystko jest super i pod kontrolą.
Sprawy czysto sportowe wolały o pomstę do nieba praktycznie przez cały rządów Jakuba i tu cały czas ocena była 1-2/10. Cały czas był to temat tabu. A tu cały czas była gadka o sukcesach finansowych. O to nie trudno przy wielomilionowych ciągłych zbiórkach, których w zasadzie oprócz Wisły nigdzie nie ma.
Zmarnowano potężne środki na kompletnych parodystów, a to temat tabu
Jak w polityce. PiS cały czas jedzie na winie Tuska. Tusk od wielu lat nie rządzi. Tak samo jak tu. Milion wymówek, mimo iż od dawna możecie rządzić jak chcecie i nikt wam w tym nie przeszkadzał.