Cytat:
|
Kolejna sprawa to "pozbycie" się dwóch najlepszych zawodników. W moim przekonaniu czy z El M. i Yeboahem czy bez i tak nic by to nie zmieniło. Dodatkowo moim zdaniem zostali zastąpieni lepszymi zawodnikami czyli; Poletanovic i GIO - zdecydowanie wolałbym tą dwójkę od początku sezonu, niż pana holenderskiego marokańczyka vel ALIBI. Szczegół taki, że przyszli trochę późno.
|
Guli sprzedano Lisa, na szybko dano niedoświadczonego Biegańskiego, później emeryta Kieszka. Forbes miał fochy i wyszedł z nim cyrk. Później sprzedano tych dwóch w zimie.
Kto przyszedł w zamian? Jak ten chłop miał utrzymać tę drużynę w ekstraklasie?
Dopiero jak przyszedł Brzęczek to nagle się okazało, ze można sprowadzić piłkarzy i to dobrych.
Pytań można zadawać wiele.
1. Dlaczego co lepsi piłkarze tak szybko chcą stąd uciekać?
2. Czy Pasieczny i Gula byli tak ciency i nie umieli dobrych grajków wypatrzeć?
3. Czy specjalnie sprzedano tych piłkarzy i nie kupiono zastępców żeby zwolnić Gulę?
4. Jak to się stało, że nagle, po wywaleniu Pasiecznego i Guli okazuje się że da się znaleźć za darmo ciekawych piłkarzy na "już"?
Amatorka i tyle. Ja dalej twierdzę, że w klubie jest patologia, piłkarze to widzą, morale spada, nikt się z tym klubem nie utożsamia, dlatego nawet w tych naszych 6 czy 8 finałach ani przez chwilę nie było prawdziwej walki na śmierć i życie, piłkarze, którzy mają jakąkolwiek szansę na transfer szybko uciekają bo widzą tę patologię, zarząd to dyletanci bo albo specjalnie robili pod górkę Guli, albo są tak głupi i wszystko oddali w ręce Guli i Pasiecznego. Tak czy inaczej, który to by wariant nie był to jakaś głowa na wysokim stanowisku powinna polecieć.
Tak samo jak nie powinno się lansować tezy, że Brzęczek jest ok i miał trudno, bo tak jak piszesz, dostał dobre transfery. Przecież Gio, Poletanović i Fernandez to jak na nas piłkarze na poziomie, robili różnicę, do tego chwilami mieszał solidnie Manu. I Brzęczek z taką ekipą wygrał 1 na 13 meczów.
Ten sezon to splot złych zdarzeń ale i konsekwencja amatorstwa ludzi zarządzających Wisłą, nazbierało się przez trzy lata i w końcu .......nęło.
Mi już się nie chce tłumaczyć, możemy udawać, że wszystko było prawie idealnie zrobione i mieliśmy pecha, że tak po prostu musiało się stać przez te długi wcześniejsze itp Możemy mówić, że Obidziński to pajac niepotrzebny itp i dalej udawać, że Kuba się na wszystkim zna i te jego akcje z Hyballą czy słowa w food tracku o Obim nic nie znaczyły i nic nie zmieniły.
Mam, że tak to ujmę obrazowo szósty zmysł i tak jak wierzyłem w utrzymanie ale od mniej więcej tego meczu ze Śląskiem i 1-2 kolejki następne już czułem, że mimo lansowania tezy, że mamy zajebisty terminarz, to te patałachy się nie utrzymają. I tak samo czuję, że ten układzik rodzinny to obecny rak Wisły. Brat, wujo, koledzy, a wszyscy inni pogonieni, żenada.
Zobaczymy za 1-2 może 3 sezony kto miał rację. Ja stawiam, że bez wielkich zmian w zarządzie, wzięcia wszystkiego na klatę, uderzenia się w pierś i odsunięcia Kuby od takiego kompleksowego zarządzania (on tam niby jest najważniejszy i najmądrzejszy) to być może nawet z 1 ligi polecimy. Teraz nasza jedyna nadzieja to wielkie zmiany i wielka kasa od kibiców, bo jak się kasa skończy to oni tym bardziej już sobie nie poradzą żeby cokolwiek stworzyć.
Cytat:
|
Królewski ściąga na siebie uwagę i krytykę przez to, że jest nadaktywny na Twitterze. Zupełnie niepotrzebnie daje się wciągać w prowokacje, gierki i wymianę zdań z ludźmi na TT. Stąd też może tak to wygląda, że duża część krytyki spada właśnie na niego. Ja nie wiem jak to wygląda/ wyglądało od kulis ale jeżeli już miałbym na chłodno oceniać to do Królewskiego miałbym chyba najmniejsze pretensje. A i jego biznes wydaje się być "jakąś tam" nadzieją na finansowanie Wisły. Nie bronię, bo Trio zjebało ale też nie kanalizowałbym krytyki na Królewskim, bo o wiele więcej można by powiedzieć na temat katastrofalnej polityki sportowej z którą podejrzewam Jarosław zbyt wiele wspólnego nie miał.
|
Królewski może i w....ia swoim podejściem na tt, nie sledzę tego ale chyba ma takie podejście jak do firmy, ze to się zmieni, to się ogarnię i za miesiąc albo rok będzie cacy, trochę się nie odnajduje w tym świecie sportu. Jednak jeśli dla kogoś on jest gorszy, niż Kuba, który po prostu rozjebał akcją z cieszynką mental tej drużyny, jako właściciel włączył się w konflikt na lini piłkarze vs trener, a w food tracku też pokazał, że niemylny jest tylko on, musi wszystko sam załatwiać i .... z tym zerem Obidzińskim, który się nie nadawał do niczego. Kuba rozjebał mental i w szatni i w gabinetach. Nikt normalny z piłkarzy i pracowników umysłowych w to nie wejdzie bo tylko się naw....ia i zostanie zjechany przez nieomylnego Kubę. Została jedynie rodzina i przyjaciele do zarządzania, I tak to na dzisiaj wygląda.