|
A nie sądzisz, że np dobre wyniki z Lechią, Lechem tzn remisy z czołowymi klubami, dobry mecz z Górnikiem albo 2:0 z Radomiakiem do pewnego momentu, wskazują, ze ci piłkarze nie tyle co nie mają umiejętności, a po prostu nie mają charakteru i odpowiedniego mentalu?
Przecież każdy wie, że oni potrafią, a po prostu się spalają, nie podejmują walki. Skoro umieli zjebać z takim Radomiakiem z 2:0 na 2:4, stracić w drugiej połowie wszystkie 4 bramki, to jednak o czymś świadczy.
CI ludzie są mierni ale mogli dać radę, tylko, że przede wszystkim ich głowa zawodzi, a patrząc na burdel jaki jest w klubie tym bardziej im to psychiki nie buduje, wręcz dokłada kolejną cegiełkę do złych wyników.
Mental i tylko mental, przewinęło się przez 3 lata przez ten klub wielu kopaczy, ba, nawet wielu trenerów. W każdym momencie zawodziłą psychika. Najlepszy piłkarz w Wiśle to taki, który przyjdzie, nie wie jeszcze jak ten klub funkcjonuje - wtedy gra dobrze, ale jak się dowie jakie to bagno to staje się cieniutki - Żukov, Frydrych itp itd Niby piłkarze, którymi się z początku zachwycaliśmy. Założyłbym się, że tak samo loty obniżą Poletanovic, Gio, Fernandez itp czyli ci, którzy teraz to ciągnęli i byli chwaleni.
Myślę, że to normalna reakcja na pracę w firmie gdzie samemu się jest za wszystko odpowiedzialnym, szefostwo zawsze umywa ręce, są układy rodzinne, z tego zawsze jakieś kwasy wychodzą, a jak przychodzi co do czego to nie ma komu wziąć odpowiedzialności za wyniki i chowa się do nory.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|