Wpierw bandyci teraz rodzina zarządza Wisłą... dobrze, że nie włoska rodzina
A i tak najbardziej denerwuje mnie ten Jaro Królewski. Zbyt pewny siebie i uważa, że nic się wielkiego nie stało.
Jak w biznesie: trudno nie udało się, uda się następnym razem. Popełniliśmy błąd, zawalony projekt, no trudno zrobimy Feedback i burze mózgów i zaraz znajdziemy rozwiązanie i po sprawie. Po co tyle wrzasku.
Otóż nie, to tak nie działa. Wisłę czeka rok grania na zapleczu Ekstraklasy, piłkarze odejdą, stracimy kilka mln od C+, a przede wszystkim straciliśmy honor.
Każda drużyna z I ligi będzie się dodatkowo motywować na mecz z Wisłą. Będą chcieli udowodnić, że nas pokonają, że ta słynna Wisła nie taka straszna i jest do ogrania. A jak wiemy Wisła nie ma kim grać!
Nie można żyć i jechać na tym co było, mecze z Realem Madryt, z Barceloną, z Parmą, z Schalke itd pamiętamy, ale to już przeszłość, liczy się to co tu i teraz. Jesteś tak dobry jak Twój ostatni mecz.
Jak Królewski ma zamiar zainwestować swoje pieniądze z firmy Synerise i kupić paru dobrych piłkarzy opłacić sztab szkoleniowy, to świetnie a jak nie to jak on to sobie wyobraża, ciekaw jestem jego planu.
Brzęczek nie jest takim złym trenerem, w pewnych momentach dobrze się tę grę oglądało, ale potrzebne są nowe transfery.
Mam nadzieję, że w Wiśle będą grać Polacy.