|
Nawet nie problem, że nie było tych 2-3 zwycięstw, on na żaden mecz, ten nasz super FINAŁOWY mecz, nie umiał zmobilizować drużyny do zapierdalania. Co kolejkę przechodziliśmy koło meczu, a kibice mówili, że ok, jeszcze tragedii nie ma, jak się trafił remis to super, bo każdy punkt ważny i trzeba go szanować, a na wygrane przyjdzie czas od następnej kolejki.
W żadnym meczu nie było walki, nawet takiej nieudanej, każdy mecz to była męczarnia, tak jakby chcieli tylko dograć do końca i już spaść z tej ligi, mieć święty spokój.
A jak spojrzeć na skład gdzie w zimie odpalono co prawda dwóch najlepszych piłkarzy, to jednak Gio, Fernandez, Poletanovic i chwilami ten dziki Manu, to Brzęczek miał lepszy skład niż Gula...
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|