|
Jesteśmy w dupie, nasz wybawiciel, którym był Kuba. A byl on głównym motorem napędowym, dal swoja twarz i dobre imię i głównie dzięki niemu ten projekt trzy lata temu mógł ruszyc. Po WSH, Vanna Ly i z tymi dlugami nikt by nie chcial mieć nic wspólnego z Wisła gdyby nie Kuba, który byl gwarantem uczciwości i nadzieją na lepsze jutro.
Niemniej później okazało sie ze Kuba ma na tyle ciężki charakter i ograniczone myślenie, ze z nim jako głównym decyzyjnym nic nam nie wyjdzie.
Jeśli ktoś tego nie widzi i nie rozumie to jeszcze nie raz sie zdziwi, a później sie zdziwi czemu sie zdziwił.
Pogoniono z klubu wszystkich lepszych lub gorszych od Lesnodorskiego, przez Obidzinskiego po Psiecznego. Nikt z nich sie nie nadawal, nie nie umial i jest winny. Otoczono sie rodzina i przyjaciółmi. Żadnego z nich nie pogonili i nie pogonia.
Po 3 latach Wisla jest zabetonowana tak samo jak za WSH tymi swoimi Czerwinskimi i spółka. I to jest nasz obecny problem. Dopóki tam nie bedzie refleksji i zmian to nic sie w Wiśle nie zmieni.
A ty dalej sie będziesz oszukiwal ze kolejny spadek jest poklosiem długów i .... wie czego.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|