Drozd napisał(a):

Hyballa jak poszedł do kolejnego klubu to myślisz, że się zmienił? No nie, dalej wymagał zapierdalania. Tak samo jak zanim przyszedł do Wisły. Po odejściu różnica była taka że miał gigantyczną łatę wariata którą przykleił mu Błaszczykowski i banda pismaków.
Teraz po roku jest jasne kto miał rację, a dalsze zamykanie na to oczu jest totalnym upadkiem.
|
No oczywiście wyszło, że ci którzy zatrudnili Hyballę nie mieli racji i było to kolejnym błędem.
czaro napisał(a):

Tragedią Wisły i wyobraźni zbiorowej użytkowników forum jest to, że nie ma w tej historii dobrych i złych.
Są ludzie, którzy zrobili wiele dobrego, przejmując klub, znajdujący się na skraju upadku i potem przez własny upór, arogancję i kumoterstwo ponieśli porażkę w zarządzaniu nim. Albo trener, który wreszcie czegoś wymagał, ale najwyraźniej oferował niewiele więcej, a przy okazji wymagania ujawniły się najprawdopodobniej jego problemy psychiczne. Itd.
Dlatego jeszcze raz proponuję, abyśmy wprowadzili do naszych rozmów trochę czarnego humoru i zdrowej szydery. Niech się złoszczą i kłócą na tt albo ci co biegali za autokarami dwa dni temu. Tu i tak jest nisza internetowa, a co sobie pogadamy, to nasze.
|
Pośmieszkowałbym , ale ta sytuacja mnie nie bawi.