Drozd napisał(a):

Hyballa pokazał po prostu czym jest profesjonalizm, że od samego gadania nie stajesz się profesjonalistą. Tylko trzeba pracować, mieć zasady i tych zasad przestrzegać.
A Błaszczykowski takie podejście wywalił z klubu w atmosferze skandalu.
|
Nie no, bez jaj, profesjonalizm to nie jest synonim trzymania ludzi za mordę przy użyciu każdej, legalnej i nielegalnej metody. Nawet wprost przeciwnie.
Ja rozumiem, że Hyballa jest dla Ciebie symbolem wymagania od piłkarzy (a jego okoliczności jego zwolnienia były niezbyt chwalebne), ale jest w cholerę "normalniejszych" przykładów na to, że da się to robić profesjonalnie bez łamania wszelkich możliwych schematów cywilizowanego funkcjonowania w społeczeństwie, w tym właśnie zasad, których należy przestrzegać. Rzecz w tym, że Hyballa, oprócz tego, że wymagał mitycznego zapieprzania, zasad w pracy ani nie miał, ani nie przestrzegał.
Nie mógłbyś jako archetypu wymagającego trenera użyć kogoś, kto jest w tym mniej śmieszny i żałosny niż akurat Hyballa? Nie wiem, od dzisiaj za każdym razem w miejscu, w którym chcesz napisać o takim trenerze zamiast "Hyballa" wpisać np. "Petrescu"?
