|
Coś tam wiem. Z jednej strony ten spadek był niemozliwy, z drugiej pewny. W tym układzie, który mamy to raczej było takie utopijne myślenie, ze się da utrzymać bo wystarczy np wygrać ze 3 mecze.
Z drugiej strony to przeczy mojemu myśleniu, ze to utrzymanie było w naszym zasięgu. Po prostu, to były tak pojebane 3 miesiące, że się w głowie nie mieści. Mieliśmy wszystko w swoich rękach i nogach a zrobiliśmy ponad 100% normy aby spaść. Dokonywaliśmy co mecz cudów na tym boisku aby tylko się nie utrzymać, w tak frajerskiej lidze, która co kolejkę nam wystawiała kilku rywali do dogonienia/przegonienia.
Ktoś pokroju Hyballi był dla nas zbawieniem w tej sytuacji w jakiej byliśmy i jesteśmy. Był to gościu z poza ukłądu, który napeirdalał prawdę między oczy, który umiał wziąć na siebie odpowiedzialnośc i choćby źle robił to twardo mówił "ty jesteś szrot, wypierdalaj z Wisły", był to gościu, który miał jakiś pomysł, pasję w sobie, jaja do tego aby złapać całą tę bandę .... bez ambicji za mordy, dać im szkołę jak w wojsku i nauczyć pewnych wartości, dyscypliny itd był to gościu, który umiał postawić się zarządowi.
A odjebało mu konkretnie i konkretne kwasy zaczęły się później. Załoga pod przewodnictwem Kuby się zbuntowała, zagrali na zwolnienie go i elo. Do czasu gdy nie było buntu to było ok i nikt - bynajmniej głośno - nie narzekał. Ba, nawet te narzekania później to są takie na zasadzie domysłów, bo plotki jakieś są ale czy były konkrety, ze rzeczywiście on by świrem i ich tam maltretował? Bo ja nie kojarzę, może i zamordystą go można nazwać ale np akcje o ciągnięciu za sutki czy śmianiu się, ze piłkarz ma większe cycki niż jego kobieta to były już w Danii a nie w Polsce.
I własnie tego wszystkiego brakuje Wiśle obecnie, kogoś kto spojrzy na rączki rodzinie i legendom, zamiast wejść w układ lizania się po fiutach, kogoś kto będzie wymagał, selekcjonował ekipę, kogoś z planem, pomysłem, pasją itp itd
Jaki ten Hyballa był taki był, na 1,2 może 3 sezony myślę, że idealny kandydat dla obecnej Wisły Kraków, no ale ...., mieliśmy europejskiego Gulę, a teraz mamy szanowanego selekcjonera, który wygrał 1 na 13 meczów. Układ trwa dalej, lizanie się po fiutach trwa i teraz ciekawe czy na 1 ligę to wystarczy czy się znowu obudzimy niedługo niżej. A myślę, ze bardziej realne - jeśli nie będzie gruntownych zmian, czyli po prostu rozjebania tego układu - jest marazm w 1 lidze + spadek po x sezonach, niż awans do ekstraklasy. Bo Wisła to duży klub, nawet w 1 lidze będzie musiała na funkcjonowanie przepalać grube mln złotych, długi nadal mamy duże, jak na 1 ligę potężne, a kasy z ekstraklasy nie będzie. Co przy chujowym zarządzaniu i braku planu poskutkuje tym, że znowu obniżymy wartość sportową, pokopiemy się trochę po czołach, nie będzie nas stać na dobrych piłkarzy i po jakimś czasie stoczymy się jeszcze niżej.
Wszystko w rękach zarządu, od ich zalezy jaki kierunek obierze Wisła.
Ostatnio edytowane przez Jaroo1 : 17.05.2022 o godz. 10:12.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|