|
Przecież ja jestem zwykłą osobą, której nie podobają się różne rzeczy i czasem coś sobie napiszę.
Nie jestem ciągle zadowolonym wiceprezesem Socios, nie jestem Białońskim, nie jestem Kiewiczem. W większości prezentuje fakty, które z niewiadomych przyczyn wielu nie chce prezentować.
Faktem pierwszym jest, że spiralę nienawiści wobec Bednarza nakręcili ludzie, którzy niedługo potem przejęli władzę w Wiśle i mając poważne problemy z prawem. Przecież to nie chodziło o błędy sportowe Bednarza tylko o władzę w klubie. Błędów sportowych w ostatnich trzech latach było zdecydowanie więcej niż przez kilkanaście lat wcześniejszych razem wziętych.
Faktem drugim jest, że Wisła to nie Nieciecza. Zgadzacie się? Wisła to potężny klub z potężnym potencjałem w naszym kraju i co nie należy wymagać? Wobec powyższego zestawienia Wisła ma jeden z większych budżetów i co? Nie należało wymagać spokojnego utrzymania?
Wedle niektórych, to Warta powinna oddawać mecze walkowerem, bo nie pasuje do ligi, a w miarę spokojnie się utrzymała.
Faktem trzecim jest kilkadziesiąt nieudanych transferów. Nie wyciągano wniosków po kolejnych okienkach, budowano wieżę Babel bez ładu i składu. Wbrew pozorom, na tle ligi nie było to za grosze i Wisła pod tym względem byłaby w górnej połówce.
Faktem czwartym są klakierzy, którzy przez miesiące blokowali dyskusję na temat prawdziwych problemów Wisły. Skoro Fazlagić kosztował pół miliona euro, więc można stwierdzić, że to niewypał transferowy. Tak samo jak Kuveljić. Przecież to nie jest coś zaskakującego.
Faktem piątym są konotacje rodzinne. Tu wiadomo.
Faktem szóstym jest wytworzenie poglądu przez trio i ich klakierów, że wobec Wisły nie należy wymagać. Obserwowałem to wszystko w ostatnich miesiącach i takie można było odnieść wrażenie. Takie ciągle samouwielbienie, poklepywanie po plecach, jedna wielka zabawa.
A jak piłkarze widzieli jedno wielkie rozprężenie i brak presji, to po co mieli się starać?
Skoro rok temu była afera, że Hyballa robi za mocne treningi i piłkarze zaczęli narzekać, stąd pamiętna reakcja Jakuba
Braku reakcji nie ma i pewnie nie będzie po spadku.
Przeciez Frydrych, Hanousek, Colley, Kieszek, Savić, Skvarka, Fazlagić, Poletanović, Citaiszwili, Fernandez nie byli sprowadzani z myślą o grze w pierwszej lidze? Mieli zapewnić spokojny byt w lidze, aby być podstawą drużyny, która w perspektywie sezonu-dwóch walczyłaby o coś więcej. Czyż nie?
Faktem siódmym jest wyolbrzymianie ratowania i zasług braci Błaszczykowskich. Wisła została uratowana dzięki niesamowitej akcji kibiców - niespotykanej w naszym kraju. I co z tego zostało? Z tej euforii z wiosny 2019 r. i ze zwycięstwa 4:0 z Legią? Nic. Zaprzepaszczono ogromny potencjał i tu należy mieć bardzo duże pretensje do braci Błaszczykowskich.
Dla mnie pamiętne słowa Leśnodorskiego są kluczowe w tym temacie. Tylko wiadomo jaka panuje narracja - nie należy wymagać. To witamy Wisłę w pierwszej lidze. Skoro nie należało wymagać.
Jeszcze mieliście pretensje, że są osoby stawiające tezę, że Wisła to zbyt duży klub na ciągłą walkę o utrzymanie.
Było sporo znaków ostrzegawczych. Lekceważyliście, to teraz widać skutki. Trzy kompromitacje w PP, 0:7 z Legią, 0:5 ze Śląskiem, 0:5 z Lechem, 0:3 z Płockiem, itp. Pamiętna seria jesienią 2019 r., kolejne nieudane transfery, zatrudnienie brata, potem wujka. Sprawy Obidzińskiego, Buksy, Hyballi.
Dla mnie ten brak reakcji jest kluczowy i być może najważniejszy w temacie spadku.
Skoro sytuacja finansowa klubu jest nieporównywalnie lepsza niż była trzy lata temu, to chyba należało wymagać pewnego utrzymania?
Znowu się okaże, że nie mam racji..
Ja sobie nie przypominam, żeby ktoś w naszej lidze na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat miał nawet w 1/10 taki kult świętości jak Błaszczykowski. Zero krytyki, zero pretensji. Dla mnie to kompletny absurd. Przecież ta wielomilionowa pomoc nie była z jego powodu, tylko dlatego, że większość osób pamiętała dominację Wisły, czuło dość duży sentyment, bo Wisła ma bardzo duży zakres kibiców.
Tylko tu dochodzimy do sedna - z różnych powodów ten potencjał Wisła nie ma nawet w 20% wykorzystanego i kogo to wina?
W każdej lidze jest, że wymaga się wobec klubów największych, a nie najmniejszych. W Polsce to Wisła, Legia i Lech.
O tym powinna być dyskusja, a nie o braku wymagań i świętości Jakuba. Gra w finale LM i dwa razy wygranie Bundesligi nie mają znaczenia w obecnym czasie. Uwierzcie w to.
Najważniejsze, ja w porównaniu do minimum kilku osób z tego forum nie mam żadnego wpływu na Wisłę. Regularnie pisze tu wiceprezes Socios, piszą współpracownicy zarządu, więc oni powinni się tłumaczyć z faktu spadku, bo oni mieli w tym udział. Macie wpływ na klub, to się teraz tłumaczcie. Skoro jest tak fajnie i super, to czemu nastąpił spadek.
Nie wchodzę w żadne dyskusji z innymi użytkownikami, bo nie widzę takiej potrzeby, bo musiałbym dużo więcej czasu na to poświęcać.
Ja bardzo popierałem Jakuba, a teraz jestem nim z powodów wielokrotnie opisywanych bardzo rozczarowany.
A to, że miałem w jakimś stopniu rację jako jeden z niewielu w ostatnich miesiącach, no cóż. Wolałbym jej nie mieć i w sobotę świętować MP.
Pamiętam rok 2011 i faktem kolejnym jest, że to dawno temu.
Na koniec tej długiej wypowiedzi: przez ostatnie miesiące byłem bardzo krytykowany, więc odpowiem - mój post z nominacji wujka Jurka powinien zostać uznany za post roku i to z automatu. Zawierał samą prawdę. Mocną, trudną, niewygodną, ale prawdę jak się niestety okazało.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 17.05.2022 o godz. 01:51.
|