AS82 napisał(a):

Nie zgadzam się z tym ,że potwierdzam twoją tezę. I Wisła i Warta ma słabych piłkarzy, oba kluby zmieniły trenera i ten z Warty okazał się gościem na poziomie , do nas przyszedł pozorant.
To ,że obrona prezentuje gole przeciwnikowi to akurat też wina trenera wg mnie bo on na treningach uczy ich ustawiania się i bronienia.
Liga ma 34 kolejek to fakt ,ale wystarczyło wygrać te mecze które przytoczyłem powyżej (a można je było wygrać) to byśmy się utrzymali i tyle.
|
No właśnie poza Lechem nie było żadnych szans tych meczy wygrać. (A i tu pamiętajmy, że strzelili nam chyba dopiero 4 setkę) Nawet gdybyśmy te wszystkie mecze wygrali dalej mielibyśmy miej punktów od Warty. A chyba w takim zestawieniu meczy, które "można było" wygrać Warta też miała kilka.
Właśnie mi chodzi o to, że ten zespół grając przez 500 minut z Jagiellonią pod wodzą samego Mourinho by tego nie wygrał. Gdyby Jaga nie grała tak zachowawczo spokojnie by wywiozła 3 punkty.
Te "wspaniałe" mecze to są za każdym razem gdy przeciwnik ma bardzo zły dzień, a przedewszyskim marnuje sytuacje i zachowuje pełen minimalizm.
Tyle, że taki trener przychodzący do Warty nie musi implementować Wiślackiego DNA i dbać o styl. Chwilkę optymizmu miałem po meczu z Lechią gdzie graliśmy super defensywnie broniąc wyniku grając na czas. Wydawało mi się, że Brzęczek pojął jak bardzo gównianym składem dysponuje.
Gdyby taka taktyka autobusu była stosowana w każdym meczu z każdym przeciwnikiem była by minimalna szansa na pozostanie w ekstraklasie. Bo przypadkowe gole to czasem nawet i Wisła strzeli.
Warta Poznań to bardzo mądrze i dobrze prowadzony klub z realistycznym podejściem do swoich możliwości, który jest znacząco lepszy piłkarsko od Wisły to, że się nazywają tak czy inaczej nie zmieni tego faktu w moich oczach. Zresztą w zeszłym sezonie też byli wyżej niż my. W kolejnym grają w ekstraklasie, a my będziemy się kopać po czołach w 1 lidze i tym razem będę czytał teksty, że od takiej Odry Opole to my nie mamy gorszych piłkarzy tylko coś tam coś tam, a w 2 połowie sezonu będą teksty od takiej Skry Częstochowa to my nie mamy gorszych piłkarzy..
Nie zrozum mnie źle w pewnym stopniu zazdroszczę Ci takiego optymistycznego podejścia z klapkami kibicowania na oczach, gorzej, że takie samo podejście mają właściciele, pracownicy, piłkarze i trener w tym klubie.
W pierwszej lidze nikt się nie podda bez grania dlatego, że jesteśmy Wisłą. Wręcz przeciwnie większość przeciwników będzie się spinać.
Brzęczek widzi potencjał, Trio się głowi dlaczego spadliśmy, bo 3 razy w sezonie kopnęliśmy prosto piłkę. Tu nie da się wymienić 5 piłkarzy i trenera i twierdzić, że będzie dobrze trzeba ten klub sportowo zaorać i zbudować od zera. Trzeba wywalić ludzi odpowiedzialnych za zarządzanie, albo przynajmniej ogracznyć ich kompetencje do wyboru spinaczy. Nic takiego się nie stanie. Więc pozostaje liczyć na fartowne transfery.