Ajax napisał(a):

Każda denna drużyna ma jakiś mecz konia przez sezon na tym polega piłka nożna. Ale punkty trzeba zbierać przez rok a nie szczycić się dobrą postawą.
Z Lechem byliśmy lepsi i to był taki mecz, który zgadza się raz na pół roku. Normalka w tym sporcie czasem takie przypadki się trafiają.
Reszta to zupełnie niezrozumienie piłki nożnej. Z Jagą mogliśmy grać 500 minut i nic byśmy nie strzelili. W większości naszych meczy w tym roku gdyby przeciwnik grał bez bramkarza wynik by się nie zmienił. Nie da się myśleć o punktowaniu kiedy nawet w dobry dzień nie potrafisz trafić do bramki z 3 metrów.
Ja nie mówię, że mają gwiazdy ja mówię, że mają piłkarzy w zespole dających spokojnie utrzymanie w 1 lidze nawet będąc w kryzysie.
|
No ale ja ci wymieniłem kilka meczy w których byliśmy lepsi i mieliśmy obowiązek wygrać.
Z Lechem może byliśmy lepsi , choć i tak nas najbardziej przekręcił ten cwel z gwizdkiem bo powinno być 2-0. Prawdą jest to ,że Amica miała pod koniec ze 3 setki gdzie piłka mijała naszą bramkę o centymetry, ale suma sumarum mając 1-0 w 96 minucie mieliśmy obowiązek to dowieźć ale wyskoczył Piotruś i się skończyło jak się skończyło..
Piast był tak słaby w 1 połowie ,że powinno być z sytuacji jakie mieliśmy 3-0 do przerwy.
Jaga stała w 1 połowie całą na swojej połowie i treneiro Brzęczek nie dość ,że nie miał żadnego pomysłu na grę , to dostając nie chce mówić w prezencie kontuzje Poletanovića , nie wpuścił na murującą bramkę Jagę ofensywnego Manu czy Savica tylko wstawiłdo środka 3cie drzewo Fazlagića ,czym mi udowodnił,że jest trenerskim idiotą.
Z tego co pamietam to Warta przed zmianą trenera była niżej w tabeli od nas , a jakoś nie zmieniajac zbytnio składu tamten trener ugrał chyba 24 punkty goląc Zagłębia i Płocki na wyjeździe 4-0 i 3-0 ,a u nas ?
