Wyświetl pojedynczy post
enzo
Senior Member
 
 
Od: 02.2005
Skąd: spod budki z piwem

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#565
Stary 16.05.2022, 15:53
Elendil napisał(a):Wyświetl post
Brzęczek nie jest sednem problemu, więc nie róbcie z niego kozła ofiarnego. W pierwszej kolejności konsekwencje musi ponieć Dawid B. Następnie Kuba musi zrozumieć, że trzeba do pionu sportowego zatrudnić kogoś z doświadczeniem i umiejętnościami, a nie po znajomości. I niech sobie ten Brzęczek buduje i trenuje następny sezon, tutaj zastał drużynę już kompletnie rozbitą mentalnie, człapiącą po boisku i niewiedzącą co grać. Tylko jeśli w następnym sezonie by mu się nie powiodło, można by stwierdzić, że się do tego nie nadaje.
A to my mamy dzisiaj taki komfort, że sobie możemy popuścić pasa, dając Brzęczkowi luz w stylu: uda się awansować - to fajnie; nie uda się - nic się nie dzieje, po prostu poszukamy teraz innego trenera (a ty zostaniesz dyrektorem)? Przypominam, że za ten sezon nasz budżet zasili jeszcze kasa z Canal+. I zdecydowanie można na tym koniku przy przemyślanej polityce sportowej sprawnie dojechać z powrotem do Ekstraklasy - bo ten hajs to pokaźny zastrzyk gotówki w skromnych pierwszoligowych realiach.

Brzęczek nie prowadził Wisły w trzech czy czterech ostatnich meczach, próbując na gwałt uratować Ekstraklasę. Gdy do nas trafił mieliśmy jeszcze otwarte zimowe okienko transferowe i w dodatku kilkanaście meczów przed sobą do rozegrania. Natomiast w 3 miesiące wygraliśmy za jego kadencji cały jeden mecz, przy okazji zbierając kilka spektakularnych oklepów z wszelkimi ligowymi pastuchami. Dodatkowo odpadliśmy też z Pucharu Polski, rywalizując z potentatem w postaci Olimpii Grudziądz. A dopiero zwieńczeniem tej pracy jest nasze huczne spie.rdolenie się z ligi, które w poniedziałkowym przekazie medialnym przykryło w zasadzie nawet mistrzostwo Lecha.

Ja tu nie widzę szczerze mówiąc kompletnie żadnych plusów z potencjalnej kontynuacji tej współpracy. Znowu damy trenerowi ciepły stołek, pozwalając podjąć autonomicznie decyzje transferowe, żeby skompletował skład na miarę możliwości finansowych, warunków ligowych i własnych oczekiwań? A on później na spokojnie przepracuje z tą, złożoną wedle własnej wizji, ekipą okres przygotowawczy i znając życie już po raptem kilku pierwszych kolejkach będziemy tu znowu rzucać mięsem, że mamy na ławce kogoś, kto nie jest w stanie tego udźwignąć, a co gorsza - kompletnie nie rokuje? Naturalnie nowy trener będzie wtedy musiał dostać czas, bo przyjdzie już zapewne w trakcie rundy jesiennej, więc oceniać jego warsztat będzie można dopiero po przepracowaniu zimowego okresu przygotwawczego. Pachnie mi to wszystko takim specyficznym syndromem sztokholmskim.

I nie. Nie uważam, żeby Brzęczek był wszystkiemu winien - zdecydowanie są inne osoby, które należy wskazywać tutaj palcem i które powinny ponieść faktyczną odpowiedzialność za swoje kolejne złe decyzje. Ale cel i zadanie trener miał jasne: utrzymać Wisłę w Ekstraklasie. Nie zrealizował go. Kropka.
Odpowiedz cytując