Ogryzek napisał(a):

Czyli jest nadzieja również dla nas...
- pogonić zaciężny szrot to podstawa - tylko kto ma to robić?
|
Przecież ten szrot się zaraz sam rozjedzie. Po pierwsze nikt nie będzie chciał grać na zapleczu, a po drugie dostaną pewnie propozycje niższych kontraktów (przynajmniej niektórzy). Skończy się na miesięcznej odprawie i tyle.
Tym bardziej w tej sytuacji nie ogarniam co geniusze z zarządu chcą wietrzyć
