pomeran napisał(a):

No tak. Przecież Wisła wcale wczoraj nie spadła. Wielkie moralne zwycięstwo Państwa B. przegonili złą warszafkę, która tylko dybała na dobro Wisły.
Nie będzie ani krzty lepiej, jeśli sami kibice nie dostrzegają największych winowajców sukcesu tysiąclecia.
|
Podałem jako ciekawostkę, a nie osąd, że źle lub dobrze zrobili, bo nie dysponuję informacjami jak to wygładało od środka.
czaro napisał(a):

|
Kwietnia nie pogoniono, tylko sam sobie poszedł, jeśli mnie pamięć nie myli.
|
Po niby jakimś tam audycie i zdaniu sobie sprawy z tego w jak ciężkiej dziurze jest Wisła po prostu nie podjął się zadania. Zapewne zdawał sobie sprawę, że w takim wypadku trzeba byłoby dysponować większym zasobem niż ten, który posiadał.