|
Rezygnacja zarządu (a przynamniej tego członka, który odpowiada za politykę sportową) wydaje się być czymś naturalnym po takiej kompromitacji.
Znamienne jest to, że Kuba się zaszył i siedzi cicho. Dawid tak samo. Oni doskonale wiedza, że to na nich spoczywa odpowiedzialność za budowę popier***nej polityki sportowej, budowanie działu skautingu, który nie ma pojęcia o skautingu, zatrudnienie dyrektora sportowego, który nie ma pojęcia o byciu dyrektorem sportowym, bo był nim 10 lat temu przez kilka miesięcy..
Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą.
|