|
Tyle jesteś wart co twój ostatni mecz.
Akcja ratunkowa była trzy lata temu. Udała się głównie z powodu postawy kibiców, o czym się dzisiaj łatwo zapomina.
Dla każdej organizacji, przedsiębiorstwa czy klubu warunkiem pierwszym aczkolwiek powstania z upadku jest wyciągnięcie wniosków i konsekwencji wobec winnych. Pytanie czy w gronie właścicielskim jest jakaś szansa na wyciągniecie wniosków. A te są bolesne.
Zakończenie kariery Kuby. Jakiś mecz pożegnalny itd.
Wyp... z klubu obecnego Zarządu, w szczególności prezesa. Być może należy pozostawić v-ce prezesa.
Zatrudnienie prezesa i dyrektora sportowego - profesjonalistów o udokumentowanym sukcesami życiorysie zawodowym. Ustawienie celów sportowych i organizacyjnych wraz z konsekwencjami np. dla dyrektora sportowego za awans spora premia. I wolna ręka dla nich.
Przegląd pionu sportowego z wnioskami personalnymi. W szczególności dotyczy to I trenera.
Ograniczenie roli właścicieli do działań kontrolnych. Koniec szwendania się po szatni, gównianych wojenek w prasie i na twiterze itd.
Uzdrowienie "stosunków społecznych". Nic dobrego nie będzie z tego, że na boisku jest przerost dyletantów nie utożsamiający się z klubem a w strukturach klubu jest przerost dyletantów - legend.
Tyle na początek. Czy to możliwe. Moim zdaniem nie.
Jestem bardzo ciekaw walnego zebrania akcjonariuszy i głosowania kibiców w sprawie udzielenia absolutorium.
Jest takie powiedzenie o aktorach, że dzielą się oni na dwie kategorie.
Tych co kochają scenę.
I tych co kochają siebie na tej scenie.
Nadchodzi czas weryfikacji.
|