Robcio napisał(a):

|
W zasadzie ten spadek nie powinien boleć aż tak bardzo. Wisła Kraków była w ostatnich latach żałosnym klubem pod wieloma względami (jedynie kibicowsko ok). Trio, ściąganie beznadziejnych piłkarzy, absolutnie żenujące wypowiedzi po wpierrrrdolu w Poznaniu. No nie wiem czy jest ktoś bardziej żałosny od nas w tej lidze....
|
Mecz w Poznaniu czyli sławny papierek lakmusowy. Zobaczymy gdzie będziemy za rok? No to już widzimy.
2 razy się przeslizgnelismy tuż nad strefą spadkowa, więc z kolegą pełna zgoda - to nie może aż tak boleć. To nie jest przypadkowy spadek, to praca wielu lat, gdzie bardziej niż o realiach miało się w głowie historię swojej wielkości.
Ciekawe ile osób powie dziś czy za tydzień " przepraszam, zawalilem, to moja wina". Niewiele to zmieni w kontekście spadku, ale niech chociaż pokaze że ludzie w klubie wiedzą że ryba psuje się od głowy.