s1mone napisał(a):

Czuję się jak po pierwszym standardowym meczu Polski na mundialu. Mecz o wszystko, niby człowiek wie jak to się skończy, a jednak trochę się łudzi.
Szansa jakas zawsze jest.
|
Bardzo dobre porównanie, niestety.
Jedyna nasza szansa w tym, że coś fartownie wpadnie z przodu, a z tyłu coś fartownie uda się zatrzymać. Niestety, bez skutecznego napastnika, to właśnie na łut szczęścia musimy liczyć.