Spoglądam na dumnie publikowane tabelki i wykresy przez właścicieli Wisły i trudno mi zrozumieć, dlaczego oni mają problem z utrzymaniem takiego klubu, który generuje rekordowe zyski. Przy wykresie Jażdzyńskiego można porównać sobie jakim zapleczem finansowym dysponowali Sarapata z Dukatem, a mimo to, drużyna Wisły grała dużo, dużo lepiej. Do tego Królewski z Jażdzynski informowali, że Wisła wyciąga największe pieniądze z dnia meczowego, sklepu klubowego, 100% sprzedanych skyboxów, a ponadto doszło wielomilionowe wsparcie od Socios. Na prawdę trzeba być - upośledzonym, żeby mieć problem z utrzymaniem takiego klubu. Bo inaczej nie da się tego ubrać w słowa..
