|
Nasi zarządzający uwierzyli w możliwość spadku dopiero po meczu z Mielcem.
Podczas gdy większość kibiców zobaczyła to najpóźniej po porażkach z Jagą i Radomiakiem. W tym samym czasie Balazinski inPasieczny opowiadali na spotkaniu z Socios, że drużyna jest o krok od środka tabeli.
Dwumecz z Wartą I Lubinem powinien być już ostatecznym sygnałem ostrzegawczym. Tymczasem orkiestra na Titanicu nadal grała.
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|