wolfy napisał(a):

To jak chcesz żeby Twoje porównanie miało sens (nie ma) to weź pod uwagę z iloma słabymi drużynami grał Gula, z iloma Brzęczek. Bo sezon przegraliśmy ucząc się jego taktyki i tracąc punkty z dołem tabeli do którego Lechia, Lech, Pogoń, Legia (za Vukovicia), Piast czy Zabrze się nie zaliczają. Także Twoja teoria jest o kant dupy rozbić, zwłaszcza że graliśmy już Manu i Saviciem w pierwszym składzie i nic to nie dawało. Jedyni zawodnicy którzy robią różnicę to Poletanović i Fernandez, może jeszcze Gruzin ale bez liczb.
Ale jasne, gdzie tam Brzęczkowi do takich taktyków jak Ty. Savicia, Elvisa i na nich!
|
To Ty oczekiwałeś bazy historycznej, więc ją dostałeś. Nie mam zamiaru bronić Guli, bo uważam, że się nie sprawdził, pokazuję tylko do czego prowadzą takie zabawy
Nie mam zielonego pojęcia dlaczego więc argument historyczny ma znaczenie tylko wtedy, kiedy zgadza się z Twoją tezą, ale kiedy jakiś już się nie zgadza, to tym gorzej dla faktów, zawsze znajdzie się milion wytłumaczeń, dlaczego akurat tutaj to nie ma sensu.
Przypomnę więc, Gula wygrał z Legią, z którą Brzęczek przegrał. Wygrał z Łęczną, z którą Brzęczek zremisował. Tak samo z Cracovią. Fajnie byłoby wszystko wytłumaczyć tym, że jeden grał tylko ze słabeuszami, a drugi tylko z silnymi drużynami. Tylko że wcale tak nie było. Brzęczek to 1/3 sezonu.
Rozumiem, że do końca świata będziesz bronił tezy, że Savić i Manu w pierwszym składzie być może nic by nie dali, z czym od biedy mógłbym się zgodzić (choć fakty mówią np. że Manu połowę swojego dorobku wypracował akurat w meczu, w którym grał od początku, ale rozumiem, że to jest akurat ten fakt, który jest bez sensu).
Tyle że zawsze na drugim biegunie będzie alternatywa, tj. w Skvarka w pierwszym składzie, który dał w tym roku zespołowi, niezależnie od tego w jakim wymiarze grał... hmmm... okrągłe nic plus kilka zmarnowanych okazji. Albo Hugi, który grając w pierwszym składzie dał, sprawdźmy - niespodzianka - okrągłe zero.
Faktycznie, na bazie takiej historii wybór Skvarki (zero dobrych meczów w tym roku) i Hugiego (ostatni dobry mecz miesiąc temu, z ławki) do pierwszego składu kosztem Savicia (2 bramki + 2 asysty w ostatnim miesiącu) i Manu (2 bramki w ostatnim miesiącu) broni się w pełnej rozciągłości.
Najważniejsze to umieć wyciągać wnioski z bazy danych historycznych
