|
Na bojkot i protesty był czas od wielu miesięcy. W zasadzie od kolejnej szumnie zapowiadanej ofensywy transferowej z lata 2020 r., która szybko okazała się strasznym niewypałem i kompromitacją przy szkodniku na stanowisku prezesa.
Tylko kto miał to zrobić?
Szeroko rozumianym środowiskom kibicowskim, sociosom czy betonowi TS-u bardzo pasowało niszczenie klubu przez tzw. ,,trio".
Brak prawdziwej opozycji po raz kolejny pogrążył Wisłę.
Podobnie jak za czasów Sarapaty.
|