wolfy napisał(a):

Ewidentnie go to załamało. Elvis po Płocku to inny piłkarz jeżeli chodzi o odwagę w podejmowaniu decyzji. Wcześniej przynajmniej miał jaja, wierzył w siebie, brał piłkę i skutecznie mijał z nią rywali.
Oby się odkręcił na dwa ostatnie mecze.
|
On już po Piaście zgasł fizycznie, ktoś pisał, że grał z urazem. Być może po Płocku zgasł też psychicznie.