PAWEŁ napisał(a):

|
Bardziej chodziło mi o sukcesy w innych klubach których brak. A u nas? No cóż, pisząc bardzo łagodnie poprzednicy mieli lepsze wejścia.
|
To może ja, bo niedawno opisałem obszernie "sukcesy" Brzęczka w Rakowie Częstochowa, z którymi można się zapoznać tutaj:
https://wislakrakow.com/forum/showth...78#post1582578
Chętnie przestawię jeszcze drogę trenerską Brzęczka, po tym jak odszedł z Rakowa.
A zatem, najpierw nie przepracował nawet roku u swojego byłego menadżera i współpracownika Mandziary.
Potem w drugoligowych Katowicach, przegrał walkę o awans, porażką z ostatnią drużyną ligi u siebie. Wyminął go wtedy, najpierw pokonując w końcówce sezonu, a potem robiąc awans z Górnikiem - Marcin Brosz.
Potem ten sam Brosz ze swoim beniaminkiem Górnikiem wyprzedził brzęczykowy Płock w ostatniej kolejce i awansował do Pucharów.
Potem ni stąd, ni zowąd selekcjonerem reprezentacji Polski zostaje Brzęczek, a nie np Brosz który go 2 sezony z rzędu ogrywał i wcześniej też osiągał sukcesy z Piastem. No ale Brosz nie grał na Igrzyskach razem z Koźmińskim w drużynie.
Teraz po zwolnieniu z reprezentacji, miękkie lądowanie w klubie siostrzeńców, który wprowadził w strefę spadkową i jest o krok od degradacji.