R33 napisał(a):

Jeszcze uzupełnię poprzedniego posta gdyż tak sobie wczoraj już po powrocie przeanalizowałem spokojnie tabele (bo zaraz po meczu nie byłe w stanie) i szczerze mówiąc to się dziwie (fora i TT już piszą o spadku) bo albo czegoś nie rozumiem, albo tak na prawdę wiele się nie zmieniło. Dużo będzie zależało od Lecha i Rakowa bo jak obaj będą do końca tak samo punktować (przy założeniu, że Raków nie przegra z Zagłębiem w przedostatniej kolejce) to Lech będzie chciał za wszelką cenę wygrać gdyż zwycięstwo w przypadku remisu Rakowa do im mistrza. No chyba, że Raków szybko wyjdzie na prowadzenie w ostatniej kolejce to mogą opaść z sił (vide w 2010 r. jak Wisła grała z Odrą to jak już było wiadomo, że Lech wygra z ,,nomen omen" Zagłębiem to już opadli z sił i ledwo był remis). Minus jest taki, że obaj idą serią zwycięstw w 3 meczach, a wiadomo, że każda seria się kończy tak więc nie wiadomo jak długo to wytrzymają. Bez porażki Raków ciśnie jeszcze od ostatniej kolejki w tamtym roku (czyli od 13 spotkań), Amica od 7 meczów, od meczu z ... Rakowem. Wiadomo co się stanie jak Zagłębie w którymś z tych meczów ,,zainkasuje" 3 punkty. Aczkolwiek wychodzi na to, że dużo jeszcze od nas zależy gdyż 2 zwycięstwa dają duże szanse (Zagłębie może wtedy 2 razy zremisować).
Właśnie największy minus to te 2 zwycięstwa, gdyż u nas jakości nie ma. Do braku Fernandeza, doszedł brak Poleanovićia. Natomiast tutaj może szczęście się w końcu na naszą ,,szalę" przechyli bo ogólnie sytuacje mamy (choć z Jagą mniej), 3 gole takiemu Płockowi wbiliśmy. Wczoraj jak patrzyłem to Kliment coś tam ,,szarpał" to może on coś podratuje naszych atak i trochę wniesie tej jakości o ile będzie grał (tak wiem jak brzmi opieranie wiary na Klimencie ) Liga jest jaka jest, dla mnie nietrudno sobie wyobrazić 2 porażki Zagłębia, remis BRAMKOWY w Radomiu, oraz 0:0 u siebie w ostatniej kolejce. Niestety.
Wiadomo, że dochodzą jeszcze inne drużyny które mogą namieszać, ale jakoś nie wydaje mi się, że w przypadku naszych 4-6 punktów Nieciecza i Łeczna nas wyprzedzą ostatecznie (po tej kolejce Nieciecza jeszcze może i dziwić mnie to nie będzie). Dodatkowo dochodzą jeszcze Jagiellonia, Stal i Śląsk którzy pewni utrzymania nie są. Dwóch ostatnich gra za tydzień między sobą.
Wiadomo dużo w tym opisie ,,pobożnych życzeń" i czynników które mogą jak najbardziej nie wypalić, ale wierzyć trzeba bo szanse jednak są.
|
Jestem w stanie uwierzyć w dwie porażki Zagłębia ale po tym co zobaczyłem wczoraj nie wierze w nasze 4-6 punktów. Ja wiem ze to jest piłka i sport ale zespół który walczy o utrzymanie tak słabą Jagiellonię po prostu MUSI pokonać. Myśmy wczoraj stworzyli raptem jedną setkę (po rzucie wolnym) a tak nie byliśmy się w stanie przebić (z wyjątkiem końcówki drugiej połowy) pod ich bramkę. Broniłem się przed tym stwierdzeniem ale jesteśmy mega słabi piłkarsko i mentalnie. Człowiek się łudził i wyrzucał tą myśl z głowy ale ta drużyna to jest środek tabeli 1. ligi.
Pobożne życzenia to jest to ze Cupiał i Tele-Fonika jak zobaczą co się stało/dzieje to zainterweniują, przejmą Klub i pomogą. I nie, nie jestem dzieckiem sukcesów Wisły za czasów Tele-Foniki. Teraz tylko chodzi o to żeby nowy właściciel uchronił Klub od upadku do którego Wisła, w mojej ocenie, pod obecnym kierownictwem zmierza.
I wydaje mi się że rozmowa o różnych scenariuszach Lecha I Rakowa jest obecnie bezprzedmiotowa. Ona miałaby sens wtedy i tylko wtedy jakbyśmy wygrali wczorajszy mecz.