|
Tym razem trener jest również winny. Podjął złą decyzję personalną, o której na bazie dotychczasowych meczów i doświadczeń było z góry wiadomo, że jest przepisem na klęskę.
Trzymając się Wolfy Twojego opisu: wyjście ze Skvarką i Hugim gwarantowało bezsilność.
Nie zmienia tego cała mizeria innych opcji oraz niestabilność Savica i Manu, którą oni również wcześniej pokazywali i udowadniali. Niemniej, im przynajmniej raz na jakiś czas może zdarzyć się inteligentniejsze zagranie w ataku pozycyjnym, nawet jeśli człapią przez 60 minut, w przeciwieństwie do sobotniego wyboru Brzęczka.
Brzęczek jest lepszym trenerem niż Gula. Ale błędy potrafi robić równie wielkie.
|