FraMat napisał(a):

dopóki nie spłacimy wszystkich długów - bo kibic i tak przyjdzie, wpłaci na socios, znajdą się sponsorzy na koszty typu stadion i coś tam jeszcze.
Wszystko kosztem wartości sportowej
|
Ale jak kosztem wartości sportowej, skoro my przecież ostatnio przedłożyliśmy wydatki na "wartość sportową" ponad spłatę długów.
Oczywiście wykonanie przez naszych asów zarządzania klubem sportowym było takie, że nie ma ani wartości sportowej, ani spłaty długów - ale to tylko przez ich nieudolność.