|
Do przedmówcy dodam wór wybrakowanych pomocników, Poletanowic który przyszedł z łapanki nakrył wszystkich wcześniejszych włącznie z transferem roku Enisem czapką. To że potrzebujemy napastnika było wiadomo od pierwszej rundy Guliczki i tego co pokazywał maestro Janek. Część kasy ze sprzedaży Yawa i El Mahdiou czyli naszych dwóch najlepszych w tym czasie piłkarzy przepalamy na mega talent Enisa i podpisujemy podstarzałego Ondraszka którego znali doskonale i nawet gdy był młodszy to prawie nie strzelał bramek i miał w zasadzie tylko jeden sezon przed odejściem gdzie strzelił 11 bramek w 19 meczach, to jednak nieistotne bo ważne że Wiślak i waleczmy... do tego worek ziutków z łapanki jak co rundę i teraz mamy to na co pracowaliśmy sportowo od trzech lat.
Na weszło jest dobry art. podsumowujący mielenie szrotu odkąd trio przejęło Wisłę.
Podsumowując lecimy poprzez totalnie amatorską, dyletancką, nieudolną, politykę sportową, brak wizji i planu jak sukcesywnie budować klub od strony piłkarskiej, wymieniając klocki jeden po drugim rozsądnie wydając pieniądze, powoli budując lepszy skład. Tak aby po kolejnej wymianie trenera nie zostawać z worem szrotu i musieć zaczynać zabawę od nowa. Jeszcze mieliśmy epizod z "dyrektorem sportowym" który dość szybko został złożony w ofierze całopalnej. Za tą zabawę Jakub Błaszczykowski dostaje i jeszcze dostanie zasłużenie po głowie. Ja prosty kibic serdecznie proszę Pana Jakuba żeby już nie zajmował się sprawami sportowymi klubu bo mu to niezbyt wychodzi, proszę zostać twarzą projektu, ambasadorem, nadal przyciągać ludzi nam życzliwych oraz sponsorów swoim nazwiskiem i marką oraz być idolem dla kibiców a zarządzanie sportem oddać komuś kto się na tym zna.
|