Jaroo1 napisał(a):

Po prostu po tych meczach udowodnili sobie, że mogą niewiele, że są szrotem - przez chwilę uwierzyli w siebie i na tej fantazji polecieli kilka meczów (Lechia, Lech, Piast, Górnik), punktów z tego nie było więc przyszła niemoc i zwątpienie w siebie.
A teraz to już majtki pełne więc trudno marzyć o dobrej grze. Przecież ci ludzie w życiu nic nie osiągnęli piłkarsko, oni w życiu pod taką presją nie grali więc jak mają dać radę teraz? Im większa presja i mniej nam zostaje tych "finałów" to gra gorsza...
|
To jak to czy ktoś jest szrotem czy nie zależy od tego czy wierzy w siebie? Czyli od głowy, a nie umiejętności? Czyli odpowiednie nastawienie może sprawić, że szrot przestaje być szrotem? To już nie piniondze?