|
Pytanie jest tylko jedno: czy my jeszcze wygramy mecz w tym sezonie? Na razie jedyne przesłanki pozwalające nam myśleć o utrzymaniu to terminarz konkurencji. Może i byłby to dobry tok myślenia gdybyśmy znajdowali się NAD kreską i bronili przewagi. Wtedy moglibyśmy liczyć na nieudolność innych. Szczegół w tym, że to my jesteśmy w strefie spadkowej i naprawdę nieważne z kim grają Zagłębie, Śląsk, czy Termalica. Oczywiście, jeżeli ktoś tylko chce, może sobie wklejać nic nie warte statystyki Mogiela i tym się uspokoić. Ale w Klubie potrzebny jest wstrząs i postawienie sprawy na ostrzu noża. Zamiast tego mamy co tydzień to samo: nie udało się wygrać, ale ważne, że inni nam nie uciekli, za tydzień to już na pewno wygramy. A z tygodnia na tydzień zostaje coraz mniej kolejek..
Nie wierzę, że ten pozbawiony charakteru zespół ucieknie z miejsca spadkowego w ostatniej kolejce. Wisła nie potrafi grać pod presją, albo wyczołgamy się na bezpieczne miejsce przed meczem z Wartą, albo będziemy świadkami najgorszego.
|