Elendil napisał(a):

Po porażce ze Stalą byliśmy o JEDEN punkt od 17 miejsca.
Brzęczek stopował transfer nowego napastnika? Brzęczek wysłał FBF na lotnisko i pozwolił mu nie uczestniczyć w treningach?
Nie jest on asem taktyki, ale tak jak pisałem - z 18 meczowej to gra tak z 6 gości, którzy są na poziomie ekstraklasy. To jest nasz główny problem.
|
Nie no hit, najpierw piszesz bzdurę:
"Brzęczek, który przejął tę drużynę na miejscu spadkowym" i potem zamiast napisać: "dzięki masz rację, pomyliłem się" wjeżdżasz z kolejną bzdurą.
JEDEN punkt przewagi to był, ale nad miejscami 14-16, a nie 17. Teraz jest 2 punkty straty do 15, jest progres...
***
Forbes mógł po powrocie z lotniska nadal grać w Wiśle, to Brzęczek się go pozbył. Można była brać doświadczonego Turka, można było brać zawodników ze wschodu. Teraz jest sam nieskuteczny Ondrasek, bez żadnego zmiennika, bo Brzęczek totalnie odsunął od składu Klimenta.
Brzęczek na pewno dokładnie obserwował Wisłę w 2021 roku i jako główne przyczyny słabej gry zespołu Guliczki, uznał jego pewniaków właśnie Klimenta i Skvarkę. Moim zdaniem Brzęczek postawił złą diagnozę i przez to był opieszały na rynku transferowym, ponieważ wierzył w jakość innych graczy ze składu czyli zawodzącego od dwóch lat Kuveljica (transfer Dawida Błaszczykowskiego) i nieprzekonującego w sparingach Momo Cisse (transfer Kuby Błaszczykowskiego) i nieprzekonującego od jesieni Hugiego, których wystawił na pierwszy swój mecz, a Cisse grał potem jeszcze długo. Ta trójka oczywiście Wisły nie zbawiła.
Transfery na skrzydło trzeba było robić już wtedy, a nie czekać do kwietnia i łudzić się że ten niedoświadczony młodzieniec - Momo Cisse ściągnięty przez Kubę będzie robił bramki, asysty i punkty Wiśle.
To samo tyczy się prawej obrony. Moim zdaniem jeśli jest dobry boczny obrońca to i skrzydłowemu gra się lepiej. Najwyraźniej były szkoleniowiec jest innego zdania, nie widział takiej potrzeby i woli grać o utrzymanie dwoma młodzieżowcami. Jak na razie wychodzi to słabo.
Tak samo było z pozycją bramkarza. Jak pisałem w lutym, że może być potrzeba zmiany w bramce po ewentualnych słabych meczach Biegańskiego to byłem tutaj linczowany przez forumowych "ekspertów". Brzęczek jako obserwator Wisły też tego nie przewidział. No i masz zaczęło się w dupce palić i teraz musi bronić stary i niepewny Kieszek, który kompromitował w meczach z Piastem i Lechem oraz sparingu z Banikiem. Wydaje mi się, że bramkarz będący w lepszej formie fizycznej niż Kieszek obronił by ten1 gol Płocka na przykład. Uprzedzając hejterów, dzisiaj bronił bardzo dobrze, jednak uważam że można było sprowadzić w okienku lepszego bramkarza, a już na pewno młodszego i nie tak zapuszczonego jak Kieszek. I o tym pisałem już w lutym.
Poza tym Brzęczek cały czas wystawia w 1 składzie słabo grającego Fazlagicia. Moim zdaniem lepiej by grał Skvarka w parze z Poletanoviciem. No ale tu wracamy do początku mojej wypowiedzi o przyczynach słabej gry zespołu Guli, za które Brzęczek pewnie po konsultacjach z siostrzeńcami uznał właśnie Skvarkę i Klimenta. Widać u niego wyraźną awersję do tych 2 graczy.