|
No to pytanie co sie w tych wozach dzieje... może tam ....y chleja... a tak na powaznie, to zmieniło się tyle, ze kiedyś drukowali/mylili sie bez VARu, a teraz z VARem. I chociaz czesto ten Var pomaga i wiele wyjaśnia to nie spelnia i tak swojej funkcji skoro dalej sa pomylki wypaczajace wynik meczu. Co to za roznica ze pomyla sienie rzadziej albo 2 razy Ci pomoga, dwa razy wyjdziesz źle bo dzieki varowi dostrzega korzysc dla rywala, skoro i tak przyjdzie co do czego to w klarownej sytaucji zrobią ciebie albo rywala w chuja? Nawet jak jest mniej pomylek to i tak iles wyników meczow jest wypaczonych.
Jest to na prawdę dziwne, ze majac trzech gosci w wozie, sedziow na boisku mozna rozgrzeszyc bo oni sa caly czas wna gazie, pod presja, biegaja więc tez myslenie maja wolniejsze, ale zeby ....a tych trzech ludzi w wozie, którzy maja kilka ekranow, duuuzo czasu na powtorki, powtorki z kazdej kamery, nie potrafilo wyłapać tylu JAWNYCH błędów? Bo ja nie mowie o tyk gdzie sytuacja jest stykowa i moze każdy miec inne zdanie czy jest faul, karny itp ale zeby ....a wszyscy przed tv widzieli, komentatorzy widzieli a goscie odpowiedzialni za to sadza od czasu do czasu takie babole i sie tlumacza na koniec, ze sędzia dostal powtórkę nie z tej kamery...
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|