|
Fernandez podbiegł tam uspokoić sytuację, wykonywał gesty by uciszyć i uspokoić kibiców, a nagle podleciał do konkretnego kolesia z Płocka więc ewidentnie, coś mieli na pieńku. Może już w trakcie meczu jakieś starcie było, może tuż po. Co do "uderzenia" - ja tam takowego nie widzę. Widzę złapanie za karczycho i pchnięcie, do tego energiczny ruch zawodnika z Płocka dodał też na dynamice w całej tej sytuacji. Bynajmniej nie bronię tego zachowania, bo łapać za kark i odpychać drugiego zawodnika Fernandez zwyczajnie nie powinien.
Kara będzie na bank. Kwestia ile meczów. Szkoda, kolejne osłabienie.
|