czaro napisał(a):
|
Nie, nie trzeba. Ale skuteczniej upomnimy się o swoje, kiedy będziemy właśnie zachowywać się godnie.
|
Może ja czegoś w przepisach nie doczytałem, ale jak my mamy się niby upominać o swoje? O rozegranie powtórki meczu? O anulowanie karnego i zmianę wyniku? Problem jest taki, że nawet jak VAR i sędzia popełnią wielbłąda (jak np. w meczu z Lechem) to NIKT z nich nie ponosi ŻADNYCH konsekwencji. Oczywiście nie tylko w Polsce - jakie konsekwencje poniósł Riley za nieuznanie prawidłowej bramki Penksy? My odczuwamy to do dziś, bo nasza historia potoczyłaby się inaczej. On sobie dalej sędziował.
I tak samo w Polsce. Przez błędy sędziów jesteśmy ile? 6 punktów w plecy? A ZL tyleż do przodu? I jaka ma być reakcja na to według was? Tylko nie mówcie, że nie taka jak Błaszczykowskiego, bo to wie każdy, tylko dajcie konkrety, co robić, gdy kolejny sędzia PO RAZ KOLEJNY gwiżdże przeciw nam? Czy jest niby jakaś "Komisja Zmiany Wyniku" do której można się odwołać? Czy sędziowie pozostają bezkarni i zostaje kibicom, piłkarzom i właścicielom tylko frustracja?
Tylko bez pisania "gdybyśmy wygrywali każdy mecz 5:0 to nawet sędzia by tego nie przekręcił", bo gdyby tak sędziowie gwizdali przeciw dajmy na to Lechowi, to ten by się nie załapał nawet na puchary. To ma być sprawiedliwi wynik, niezależnie czy wygrywasz 5 bramkami czy jedną.