|
Mecz dla piłkarskiego kibica był fajny dla oglądania. Dużo akcji, bramki, zwroty akcji itd... a dla kibica Wisły Kraków smutna powtórka z rozrywki... Za czasów Brzęczka straciliśmy jeden punkt z Legią, dwa punkty z Lechem i teraz jeden punkt z Wisłą Płock. W każdym z tych meczy punkty traciliśmy punkt frajersko.
Niestety sumiennie pracujemy na spadek... Może i mamy korzystny terminarz... ale musimy takie mecze wygrywać, a przynajmniej remisować... a tu znowu dzwon... Gra do przodu była fajna a z tyłu to jakiś żart... nie rozumiem czemu nie grał Biegański.... przecież Kieszek niczego nie broni...
|