|
Nie będzie tak źle jak niektórzy piszą, ani tak dobrze jakby niektórzy chcieli. Ani my nie zdobędziemy 7-9 pkt ani rywale nie zdobędą 0-1 pkt.*
Myślę, że o wszystkim tak na prawdę zadecyduje przypadek. Ciężko tutaj mówić o jakichś umiejętnościach czy nawet woli walki w sytuacji gdy o utrzymanie walczy 6 zespołów i w danej kolejce każdy solidarnie dostaje w pipe.
Po prostu, my zdobędziemy 3-6 pkt - jeśli się uda - na cud nie liczę i pewnie 6-7-9 pkt po to żeby nie patrzeć na nikogo i się utrzymać - chociaż mówiąc o cudzie i pewnym utrzymaniu to raczej powinienem pisać o zdobyciu minimum 9 pkt.
A rywale zdobędą po 3-4-6 pkt, bo albo się uda wygrać jeden mecz, albo się zepną i wygrają ze dwa.
I teraz pozostaje pytanie, którzy rywale zdobędą te 3 a którzy 6 pkt. Bo przy naszym farcie i zdobyciu 6 pkt to jeszcze nas ratuje Śląsk/Zagłębie zdobywający 3 pkt.
Może się oczywiście trafić nam super seria, zdobycie 9 pkt, może się trafić Zagłębiu czarna seria i już brak punktów. Ale najbardziej prawdopodobne jest to, że każdy zagra po równo, taką samą chujnię jak grał cały sezon. Stąd te zdobycze, które będą wynosiły od 3 do 6-7 pkt.
Także wszystko to będzie różnica minimalna, albo minimalnie spadniemy, albo minimalnie się uda utrzymać.
Zostały 4 kolejki i można sobie zobaczyć jak punktowaliśmy my i rywale w 4 ostatnich kolejkach. Do Zagłębia odrobiliśmy 2 pkt, do Sląska 3, do stali 5, do Jagi 1, Termalice i Łęcznej uciekliśmy o 2 pkt. Także niby mamy najlepszą passę przez te ostatnie kolejki ale to i tak ciągle mało, ciągle na styk.
Ciągle wystarczy jedna frajerska kolejka dla nas, a wygrana dla rywali i już nas praktycznie nie ma. Bo wtedy się nie robi "wgrajmy 5/8 albo 2/4, tylko trzeba by wygrać 3/3 albo 2 wygrane i 1 remis.
Ciężko myśleć o utrzymaniu gdy dostaje się prezenty w postaci porażek rywali, a samemu się nie umie w żadnym meczu zapunktować jak potrzeba. Bo w końcu nie dadzą w danej kolejce prezentu i będzie adios.
* Ten wariant by nas ratował. Tylko do tego wariantu potrzeba dwóch cudów, Wisły, która zacznie wygrywać i frajera, który jest przed nami i najlepiej jakby już nic do końca nie wygrał... W cuda fajnie wierzyć ale czy zdarzają sie dwa cudy na raz? Chyba nie
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|