|
Nie wiem co pisać. Załamka, uczucie porównywalne z Jopem. Graliśmy chaotycznie jak gorące głowy, o wiele gorzej niż we Wrocławiu mimo remisu tam. Matematycznie szanse są ale jesli tfu tfu spadniemy to moge to napisać z pełną odpowiedzialnością... zasłużenie spadniemy. Na kałuze jedziemy bez morali, bez wykartkowanych i bez kontuzjowanych.. a jest tego w czort. Nie chce czarnowidzic ale sąsiadka ma dogodne warunki żeby przejechać sie po nas jak po ruskiej kobyle. A prawdopodobne time to say goodbye bedzie gwozdziem.
|