Wyświetl pojedynczy post
LucjuszWielki
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2012
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10
Stary 25.04.2022, 21:44
Wyjątkowo perfidny i urewski mecz jak książkowe kanalie zagrały paralityki z Płocka, do pełni tradycji zabrakło u nich Urugi i farfocla w 97 minucie z głowy...

Całą 2 połowe bronią, przeciągają, pajacują, grają z tyłu w dziada, by na końcu wrzucić z autu piłkę, nasi odstawili cyrk, piłka na 16 metrze i...

Poza tym strzał na 3:1 od golenia, koleś z petrochemii jedną nogą uderzył w druga i goleniem wpadło :/

Na co chciałem zwrócić uwagę... niby petrochemia grała w dziada a przebiegli 126km, a nasi biegając i goniąc za piłką 118km...

To jedno.

Drugie: Fernandez zagrał największą padlinę.. psuł akcję, snuł się po boisko. Akcja na opad rąk, chyba w 44 minucie, któryś z naszych walczy na ziemi a Fernandez ze spoźnionym zapłonem nagle się budzi ... ale było za późno. Nie rozumiem dlaczego Savic zszedł, a Hiszpan wciąż był na murawie.

Trzy: Szot chyba przytył 10kg... nigdy nie był tak masakrycznie wolny, jego beznadziejna gra była wynikiem braków szybkościowych.

Cztery: trzeba być grub pierd..niętym, aby na podstawie tej powtórki twierdzić, że Manu dotknął piłkę reką - przecież tam kompletnie nic nie widać- a sędzie dyktujący wapno nie mając 100% powinien skończyć w pierdlu... Na ektraklasa.tv widać na podstawie jakiej powtórki sędzia dyktuje karnego....



Walczymy dalej, mamy dwa mecze u siebie... skomleć i jęczec jak cioty (oby nie) będziecie mogli po ostatniej kolejce...
Ostatnio edytowane przez LucjuszWielki : 25.04.2022 o godz. 21:48.

Odpowiedz cytując